
... czyli zespołu, w którym... (no cóż... ta emocjonalna masakra, którą uprawiam to chyba jednak coś więcej, no ale nazwijmy to śpiewaniem) śpiewam, wystarczy, że klikniecie
tu. Po miesiącu zmagań z nagraniami, wakacjami, rozstrojonymi gitarami i pojawianiem się nowego życia na ziemi ( :D)- jest! Nasza EPka :)
Projekt okładki: Michał "Wajda".
Nagranie zrealizowane w Waiting Room Studio w Oświęcimiu.
6 komentarze:
Jaram się i posłucham zaraz po przebudzeniu! :)
Jane: mam nadzieję, że podzielisz się wrażeniami :))
dlaczego mam wrażenie że na tym poście, blog się zatrzymał... :(
masz może konto na biblioNETce? chętnie poznam co czytasz:).pozdrawiam
Achaja: pożyjemy, zobaczymy ;) na razie cierpię na brak czasu, a blog nie jest działalnością priorytetową :)
Drogi Anonimie: Kiedyś posiadałam konto na biblionetce, ale raczej nie odzwierciedla ono moich obecnych czytelniczych zainteresowań. Mogę ewentualnie udostępnić historię wypożyczeń z rożnych bibliotek w ostatnim czasie :) Piszę całkiem serio, gdybyś bardzo chciał/a.
Super głos! Muzyka nie w moim stylu, ale dobrze się słucha, zwłaszcza, że teksty macie świetne.
Wielu sukcesów życzę
Post a Comment